„WIĘC LEPIEJ MÓWIĆ, CZY UMRZEĆ?”

Timothee Chalamet i Armie Hammer

Timothee Chalamet i Armie Hammer

Upalne lato gdzieś w północnych Włoszech, sady z drzewami pełnymi owoców, czyste jeziora, wspaniała muzyka i książki, niezliczona ilość książek, czego chcieć więcej od życia? Oczywiście miłości.


Ostrzeżenie o spoilerach


Bohaterowie filmu Tamte dni tamte noce (ang. Call me by your name, moim zdaniem tytuł oryginalny jest idealny, ponieważ słowa „call me by your name” w filmie mają ogromne znaczenie i absolutnie oddają jego zmysłowość, ale nie zdradzę dlaczego) to Elio i Oliver. Elio, który ma siedemnaście lat, spędza z rodzicami wakacje w ich wilii na włoskiej wsi, czyta, słucha muzyki, gra na fortepianie. Jest w wieku wkraczania w dorosłość, dopiero dojrzewa, odkrywa swoją tożsamość, swoje potrzeby, zdobywa pierwsze doświadczenia seksualne ze swoją rówieśnicą Marzią. Oliver to przystojny, opalony, wysoki i umięśniony mężczyzna, którego można porównać do jednej z antycznych rzeźb, które razem z ojcem Elia – profesorem – badają. Jest amerykańskim studentem, który na zaproszenie ojca Elia przyjeżdża na 6 tygodni, by popracować nad swoim doktoratem oraz w niewielkim stopniu pomóc profesorowi w jego pracach.

Początkowo, Elio czuje niechęć do gościa, nazywa go „usurpateur”, ponieważ musi mu oddać własny pokój, irytuje go bezpretensjonalność, luz i nonszalanckie rzucanie słówka „later” (na razie) przez Amerykanina. Wraz z upływem czasu niechęć Elia przeradza się w fascynację i obsesję na punkcie Olivera, widać to w sposobie, w jaki na niego patrzy, wzrokiem pełnym oczarowania, zachwytu, adoracji. To, co obaj do siebie czują, jest tak silne, że w końcu ulegają i wpadają w wir miłości, ciesząc się każdą chwilą, celebrując ją, bez zastanawiania się nad tym co będzie dalej, jakie będą konsekwencje.

Ich romans trwał krótko, zaledwie kilka tygodni, które zakończyły się powrotem Olivera do Ameryki. Ale był to dla nich intensywny i beztroski czas, to uczucie, które ich połączyło było znacznie głębsze niż wakacyjny romans. Zapamiętają siebie na zawsze, pamięć o tym, co się wydarzyło zostanie z nimi do końca życia. Zostanie w nich także lęk, czy taką intymność będą potrafili stworzyć z kimś innym.

To nie jest historia o miłości homoseksualnej, to historia doświadczania pierwszej  miłości niezależnie od płci i wszystkich emocji z nią związanych, radości, ekscytacji, podniecenia, a z drugiej strony strachu, niepewności i przerażeniu. W tej historii każdy może odnaleźć siebie.

Wszystko w tym filmie jest piękne, estetyczne i harmonijne. Widoki budzące zachwyt i tęsknotę za takim miejscem, muzyka, która idealnie współgra z nastrojami bohaterów, aktorzy oddający w pełni emocje, zmysłowość i intymność pomiędzy głównymi bohaterami, miłość, której nawet oczytani, elokwentni humaniści – bohaterowie nie potrafią opisać, przekazując ją sobie poza słowami.


Klaudia


Moja ocena:



POD MIKROSKOPEM:

Tytuł: Tamte Dni Tamte Noce (oryg. Call Me By Your Name)

Reżyseria: Luca Guadagnino

Scenariusz: James Ivory

Gatunek: melodramat

W rolach głównych: Thimotee Chalamet (Elio Perlman), Armie Hammer (Oliver), Esther Garrel (Marzia), Michael Stuhlbarg (Pan Perlman)

Kraj produkcji: Brazylia, Francja, USA, Włochy

Rok produkcji: 2017

Czas trwania: 2h 12min

Studia: Frenesy Film Company, La Cinefacture, Lombardia Film Commission, M.Y.R.A. Entertainment, MiBAC, RT Features


Użyte w artykule zdjęcia stanowią oficjalne materiały promocyjne filmu Tamte Dni Tamte Noce. Źródło: Frenesy Film Company, La Cinefacture, Lombardia Film Commission, M.Y.R.A. Entertainment, MiBAC, RT Features.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *