VEGA I DAY-LEWIS

Daniel Day-Lewis jako Reynolds Woodcock

Daniel Day-Lewis jako Reynolds Woodcock

Jak myślicie, co wygra walkę o widzów w polskich kinach w najbliższy weekend? Nominowany do Oscara, podobno ostatni film w karierze jednego z najgenialniejszych aktorów naszych czasów, czy może przepełniony wulgarnością i praktycznie produkowany taśmowo kolejny film o polskiej mafii? Fakt, że odpowiedź jest właściwie klarowna, przeszywa mnie dogłębnym smutkiem.


Nić Widmo (2017): mistrzowska mieszkanka, czyli Paul Thomas Anderson (8 nominacji oscarowych, na razie bez nagrody) i Daniel Day-Lewis (6 nominacji, 3 razy wygrał). Sam film otrzymał 6 nominacji do tegorocznych Oscarów. Jednocześnie jest to już przedostatni film nominowany w kategorii Najlepszy Film, który nie miał jeszcze w Polsce premiery. Ostatnim będzie 1 marca Lady Bird – a to oznacza, że przed ceremonią rozdania statuetek (4 marca) można będzie w Polsce legalnie obejrzeć wszystkie nominowane filmy – pozwolę sobie przypomnieć, że nominowane rok temu Płoty z Danzelem Washingtonem w ogóle nie doczekały się oficjalnej polskiej premiery kinowej. Ale wracając do Nici Widmo – wielka szkoda, że jest w Polsce wprowadzany w tym właśnie okresie, bo będzie miał olbrzymi problem z przebiciem – w końcu na ekranach możemy teraz oglądać Nowe Oblicze Greya, Czarną PanteręKobiety Mafii, o których poniżej.

Moja ocena, czyli jak bardzo czekam:

osiem na dziesięć


Kobiety Mafii (2018): Patryk Vega, czyli mafia, bluzgi i seks. A co do obsady aktorskiej, to Patryk Vega = Tomasz Oświęciński, Olga Bołądź, Piotr Stramowski, Agnieszka Dygant, Sebastian Fabijański, Katarzyna Warnke i Bogusław Linda. W każdym filmie to samo, a i tak ludzie to oglądają.

Moja ocena, czyli jak bardzo czekam:

dwa na dziesięć


W Ułamku Sekundy (2017): Złoty Glob dla najlepszego filmu zagranicznego. Złota Palma dla Diane Kruger i udział w konkursie głównym w Cannes. Wygrane 2 Satelity i 1 nagroda Critic’s Choice. Srebrna Kamera na Międzynarodowym Festiwalu Operatorów Filmowych i obecność w konkursie na MFF w Toronto. Na szczęście film zostaje wprowadzony do multipleksów – i choć nie ma za dużo seansów, to warto poświęcić 107 minut życia na znalezienie i obejrzenie filmu Fatiha Akina.

Moja ocena, czyli jak bardzo czekam:

sześć na dziesięć


Na zakończenie jak zawsze wolne uwagi o pozostałych weekendowych premierach. Do szerokiej dystrybucji oprócz wyżej wspomnianych trafi jeszcze tylko animacja Jaskiniowiec. Natomiast kilka ciekawych tytułów zobaczymy w kinach studyjnych – włoski dramat The Place od Paolo Genovese, czyli reżysera bardzo udanego filmu Dobrze Się Kłamie w Miłym Towarzystwie; Wicher – Dzikie Konie, czyli 3 część niemieckich filmów o Mice i jej koniu – przepraszam fanów, jeżeli tacy są, ale pierwszy raz o tym słyszę; na koniec portugalskie Gniazdo, zaledwie rok po światowej premierze.

W tym tygodniu nie mam natomiast faworyta w konkursie na najgorsze polskie tłumaczenie – bo i nie było czego spieprzyć tłumaczyć.


Tomas


Użyte w artykule zdjęcia stanowią oficjalne materiały promocyjne filmu Nić Widmo. Źródło: Annapurna Pictures, Focus Features, Ghoulardi Film Company, Perfect World Pictures.

 

Dodaj komentarz