REPEAT, PLEASE

Gdzieś to już było. Gdzieś już to widzieliśmy. Gdzieś już wcześniej to wymyślili. A mimo to, Śmierć Nadejdzie Dziś ogląda się bardzo przyjemnie.


Wszystkie powody, dla których ten film mógłby być dnem.

  1. Główna postać. Wygląda jak aktorka porno wyrwana ze Strasznego Filmu. Obejrzyjcie zdjęcia w artykule.
  2. Wtórność. Mamy już klasyk w postaci filmu Dzień Świstaka. Na Netflixie można obejrzeć Naked, a w Hollywood kręcą Boss Level z Melem Gibsonem i Frankiem Grillo. To tak na szybko, pewnie bylibyśmy w stanie podać jeszcze kilka tytułów z identycznym wątkiem zamknięcia w pętli czasu.
  3. Brak gwiazd. Praktycznie nikogo z obsady nie znamy, większości pewnie nigdy nie zobaczymy w niczym ambitnym.
  4. Reżyser, Christopher Landon II, odpowiedzialny za najsłabsze części Paranormal Activity.
  5. Budżet, zaledwie 4,8 mln $ – niektóre gwiazdy w Hollywood mają wyższe gaże za rolę w filmie, niż wynosi cały budżet tego filmu.

A jak miło się to ogląda! Naprawdę, mimo wszystkich minusów, mimo sztampowości, kiepskiej gry aktorskiej, płytkich wątków czy ubogich lokacji – ten film naprawdę da się oglądać. Nie dostanie Oscara, nie wyróżni go żaden festiwal ani żadna akademia. Nie jest filmem epokowym, nie jest odkrywczy, nie zostanie zapamiętany przez wielu widzów. Ale wychodząc z kina ma się wrażenie, że nie straciło się tych dwóch godzin.


Moja ocena:

Tomas

Dodaj komentarz