OPORTUNISTA

Dziś bardzo krótko o dwóch polskich filmach, które ostatnio miałem przyjemność/nieszczęście obejrzeć. Czym się różnią od siebie Ach Śpij KochanieCzłowiek z Magicznym Pudełkiem, oraz o co chodzi z tytułowym oportunistą, w trzech akapitach poniżej.


Człowiek z Magicznym Pudełkiem (2017) w reżyserii Bodo Koxa. Chyba nigdy nie byłem tak blisko złamania swojej obietnicy i wyjścia z kina przed końcem seansu, wzorem kilku innych osób. Dobrze, że tego nie zrobiłem, bo na sam koniec filmu usłyszałem przepiękną melodię, której teraz za nic nie mogę odnaleźć w internecie. Pozostaje mi czekać na premierę soundtracku do filmu. Ale to koniec pochwał (i tak drobnych) dla tego dzieła. Bodo Kox, czyli Bartosz Koszała, z niewiadomych mi powodów uznawany za jakąś wielką nadzieję i autorytet w polskim kinie, porywa się na film science-fiction z motywem podróży w czasie. Dla fanów gatunku film jest niezłą retrospekcją – przypomnicie sobie Matrixa, Fightclub, Facetów w Czerni, Equilibrium, Łowcę Androidów… Właściwie to każdy znajdzie jakieś powiązanie z dowolnym filmem. Człowiek z Magicznym Pudełkiem co prawda wzoruje się na znakomitych motywach uznanych filmów z gatunku, czlowiekale jednocześnie nie wnosi NIC nowego do gatunku. Jest to film nudny, wtórny i przeciągający się. Warsztatowo też niestety nie zachwyca – zdjęcia wykonywane na zasadzie „tu zróbmy ujęcie z drona, tu nieruchomo, tu podążajmy za bohaterem, tu wejdźmy w tłum” – byle więcej, byle napchać jak najwięcej koncepcji – ale bez własnej, jednolitej koncepcji dla tego filmu. Błędy widać też w scenerii – obserwujcie dokładnie, czy w kinie, czy w przyszłości na dvd, pierwszą scenę sexu między głównymi bohaterami – ciekawe, czy też będziecie mieć wrażenie, że budynki za oknami co chwilę zmieniają swoje miejsce. Co do gry aktorskiej – zamiast zimnego wyrachowania, mamy „zimne nóżki” – gra jest bez polotu, bez smaku, bez charakteru. I nie winiłbym za to aktorów, bo chociażby Olga Bołądź czy, przede wszystkim, Arkadiusz Jakubik, nie raz już pokazywali, że są bardzo dobrzy w swoim fachu. To postacie, w które się wcielali, nie mają w ogóle charakteru. Tak, jak i cały film.


Moja ocena : 2 / 10


Ach Śpij Kochanie (2017) w reżyserii Krzysztofa Langa. Tak, chcę porównać te dwa filmy, ale to nie znaczy, że po krytyce obrazu Bodo Koxa, teraz będę się rozpływał nad filmem Langa. Tak jak zdecydowanej większości kinematografii, a już szczególnie polskiej, Ach Śpij Kochanie można sporo zarzucić. A to, że muzyka nie taka. A to, że wątek miłosny niepotrzebnie wrzucony w film. A to, że aktorzy starzy wyjadacze i nie dali młodym pograć. A to, że sami młodzi aktorzy i że brakuje doświadczenia starych wyjadaczy. Dużo można znaleźć mankamentów, ale niektóre filmy, mimo niedoróbek, miło się ogląda. I do tej kategorii zaliczam Ach Śpij Kochanie. Reżyser wrzuca nas w tok historii, nie obarcza nas długim wstępem ani genezą głównych bohaterów. Poznajemy realia wczesnego PRL-u w Krakowie i Zakopanem, tajemnice pracy Milicji i Prokuratury. Śledzimy seryjnego mordercę (w tej roli genialny Andrzej Chyra) i tropiącego go milicjanta (którego gra Tomasz Schuchardt, nie raz przeze mnie chwalony na blogu).

ach_spij_kochanie
‚Taa…znowu mnie chwali’ 🙂

Towarzyszą im genialni w swoich rolach drugoplanowych Bogusław Linda, Andrzej Grabowski i Arkadiusz Jakubik.  Przyczepić można się do ról kobiecych – niestety, ani Karolina Gruszka, ani Katarzyny Warnke i Figura nie dają się w swoich rolach zapamiętać. Nie zagrały źle – zagrały tylko poprawnie, bo też scenariusz nie dał im żadnych ‚momentów’. Ot, postacie w tle dla wydarzeń. Tłem była też ścieżka dźwiękowa – tak jak role kobiet, nie do zapamiętania.


Moja ocena : 7 / 10


I trzeci akapit – o oportunizmie. Jestem fanem Filmweb, dopóki nie doczytam się recenzji redakcji. Przy całej mojej sympatii i szacunku dla twórców tego portalu, niestety często mijają się nie tylko z moimi poglądami na filmy (stąd oportunista), ale też z opiniami swoich użytkowników. Oba wspomniane wyżej przeze mnie filmy mają właściwie identyczną opinię wśród widzów na portalu (średnia Człowieka z Magicznym Pudełkiem 6,1 (2086 głosów), a Ach Śpij Kochanie 6,0 (3213 głosów) – stan na moment pisania wpisu). Ale jak spojrzymy na recenzje redakcji – nawet nie całe recenzje, a same nagłówki – to zobaczymy, jak bardzo z nastrojami widzów się nie zgadzają. Zdanie z nagłówka recenzji Człowieka z Magicznym Pudełkiem autorstwa Michała Oleszczyka – „Kox (…) buduje wizję bardzo oryginalną i własną.” zestawmy z opinią Łukasza Muszyńskiego z nagłówka recenzji Ach Śpij Kochanie – „W rezultacie powstał jednak z lekka usypiający teatr telewizji, który nie broni się ani jako mądra rozrywka, ani jako Dzieło z Ambicjami.”. Rozumiem, że można jakiś film lubić, lub nie – sam daję tego przykład nie tylko na blogu ogólnie, ale nawet w tej krótkiej notce – ale po Redakcji drugiej największej bazy filmowej na świecie należy oczekiwać większego wyczucia nastrojów widzów, którzy swoimi ocenami nie zgodzili się ani z Redaktorem Oleszczykiem, ani z Redaktorem Muszyńskim. Ot, taki ze mnie oportunista do Filmwebu.

Tomas

Dodaj komentarz