OH, HI MARK

Tommy Wiseau

Tommy Wiseau

Gdyby nie to, że udało mi się obejrzeć The Disaster Artist przedpremierowo, na pewno właśnie ten film byłby moim wyborem weekendowym. Ale skoro ten seans już za mną, to z czystym sumieniem mogę wszystkim polecić wizytę w kinie na nowym filmie Jamesa Franco.


The Disaster Artist (2017): James Franco wziął na warsztat historię tajemniczego Tommy’ego Wiseau i powstawania najgorszego (a zarazem kultowego) filmu w historii kina – The Room. Jeszcze w weekend na naszym blogu recenzja tego filmu, ale naprawdę wszystkim polecam ten seans.

Moja ocena, czyli jak bardzo czekałem:


Nowe Oblicze Greya (2018): Trzecia i ostatnia część sagi o Christianie Greyu i Anastasii Steele bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla…….

Moja ocena, czyli jak bardzo czekam:


Na zakończenie, jak zawsze, wolne uwagi o pozostałych weekendowych premierach. Winchester. Dom Duchów czyli horror z laureatką Oscara Helen Mirren w roli głównej. Japoński melodramat Blask o miłości audiodeskryptorki do tracącego wzrok mężczyzny. Oraz francuska Miłość Pisana Braillem, także traktująca o ludziach niewidomych. Już drugi weekend z rzędu stajemy się ofiarami Super Bowl – nikt nie chce w ten czas wprowadzać do kin wielkich premier.


Tomas


Użyte w artykule zdjęcia stanowią oficjalne materiały promocyjne filmu The Room. Źródło: Wiseau Films.

Dodaj komentarz