JUST A MAN AND HIS WILL TO SURVIVE

SYLVESTER STALLONE. Mając 30 lat wystąpił w roli kultowej. Blisko 40 lat później kolejne pokolenie ma przyjemność oglądania go jako Rocky’ego Balboi. Jednak zanim wybierzecie się do kina na Creeda, obejrzyjcie (lub chociaż przypomnijcie sobie) 6 filmów o kultowej postaci światowej popkultury.


ROCKY_IRocky (1976) – 10 nominacji do Oscara, które przyniosły 3 statuetki (film, reżyseria i montaż). Historia Włoskiego Ogiera, który dostał szansę na realizację swojego amerykańskiego snu. Najlepsza z części. Trafiła w sedno nastrojów społecznych w USA. Imigrant z nizin społecznych, który dostaje życiową szansę w walce z mistrzem świata w boksie, po czym staje się ulubieńcem całych Stanów. Po drodze zdobywa miłość swojego życia i wykazuje upór i hart ducha godny idola społeczeństwa. I choć trzeba przyznać, że film ma wiele niedoróbek i nie jest filmem wybitnym, to w jednym aspekcie wykracza ponad wszelkie skale ocen – niewiele jest filmów, które tak ujmują za serce.


Moja ocena : 8 / 10

Strona Rocky’ego na Filmweb


ROCKY_II

Rocky II (1979) – trzy lata po obsypanym nagrodami Rockym Stallone postanowił nie tylko napisać scenariusz, ale także wyreżyserować sequel. I choć znowu film odniósł sukces finansowy i podbił serca publiczności, nagrody i nominacje się nie posypały. Rocky wziął ślub i roztrwonił pieniądze, które zarobił na pierwszej walce. Jednak w doskonałym momencie pojawia się Apollo Creed, rządny rewanżu. Kolejny morderczy trening i jeszcze bardziej krwawa walka prowadzą Rocky’ego do spełnienia marzenia i zdobycia pasa Mistrza Świata wagi ciężkiej.


Moja ocena : 8 / 10

Strona Rocky’ego II na Filmweb


ROCKY_IIIRocky III (1982) – fani serii będą ten film pamiętać z wielu powodów, a cały świat z tylko jednego. Fani serii będą pamiętać o śmierci Mickey’ego, o treningach na basenie i na plaży, o przyjaźni Rocky’ego z Apollem i ich późniejszej walce. Cała reszta świata będzie za to ten film znała z tylko jednej rzeczy, nominowanej do Oscara piosenki, która jest utożsamiana teraz z każdym filmem z serii i z samą postacią Rocky’ego Balboi. You have the eye of the tiger. Takimi słowami Apollo zachęcił swojego pogromcę do wspólnych treningów. I tak zaczęła się między nimi przyjaźń, która doprowadziła do tego, że wiele lat później syn Creeda będzie nazywał Rocky’ego wujem.


Moja ocena : 6 / 10

Strona Rocky’ego III na Filmweb


ROCKY_IVRocky IV (1985) – czyli polityczne starcie USA i ZSRR. Gdyby Rocky był postacią historyczną, to byłby pamiętany nie tylko jako genialny bokser, ale przede wszystkim jako człowiek, który przyczynił się do upadku ZSRR i zmiany sowieckiej tożsamości społecznej. Ale na szczęście Rocky historyczną postacią nie jest, a scena, w której „nawraca” naród sowiecki psuje odbiór reszty filmu, który ma wszystko co dla serii charakterystyczne – śmierć jednego z głównych bohaterów, niezwykle groźnego przeciwnika i chyba najbardziej wymagający z treningów w serii.


Moja ocena : 7 / 10

Strona Rocky’ego IV na Filmweb


ROCKY_VRocky V (1990) – powrót na ulice Philadelphi. Po wygranej walce w ZSRR Rocky chce przejść na emeryturę, jednak nic łatwo nie przychodzi. Nieuczciwy księgowy, przez którego wszystko stracił, choroba, przez którą nie może dalej walczyć, żona, która już nie chce, aby jej mąż stawał do ringu i syn, który niesamowicie urósł przez kilka miesięcy chciałby, aby Ojciec poświęcał mu więcej uwagi. Wszystko skierowało Balboę do zostania trenerem – i to nie byle kogo, tylko przyszłego Mistrza Świata. I choć całość skończyła się uliczną burdą, gdzie Rocky używa chwytów w stylu van Damme’a, to brakuje spektakularnej walki na ringu i tradycyjnego dla serii treningu.


Moja ocena : 6 / 10

Strona Rocky’ego V na Filmweb


ROCKY_BALBOARocky Balboa (2006) – Emerytowany bokser, który po śmierci żony zajął się prowadzeniem restauracji i próbami zbliżenia się do dorosłego już syna, ponownie odczuwa głód walki. Jego powrót do zawodowego boksu wzbudza tak wielkie poruszenie, że do walki z nim postanawia stanąć aktualny Mistrz Świata – przez wszystkich skazywany na porażkę Rocky po raz kolejny udowadnia, że sercem można nadrobić braki w szybkości, sile czy technice. Idealne zwieńczenie bokserskiej kariery Rocky’ego Balboa. Wydawałoby. Bo jednak Creed pozwolił Stallone’owi na jeszcze godniejsze zakończenie (?) legendy Włoskiego Ogiera.


Moja ocena : 7 / 10

Strona Rocky’ego Balboa na Filmweb


Sylvester Stallone dla pokolenia dwudziestukilkulatków jest bez wątpienia ikoną popkultury. Jego rola Rambo zawsze będzie przez nas pamiętana, tak jak Terminator Schwarzeneggera czy popisy sztuk walki w wykonaniu van Damme’a. Jednak żadna z tych kreacji nie jest tak znacząca, jak Rocky Balboa. Postać stworzona i od początku prowadzona przez Sly’a dla wielu młodych jest symbolem walki i dążenia do sukcesu. W już siedmiu filmach poznaliśmy prawie całe życie Włoskiego Ogiera, i wciąż czekamy na więcej.

Sylvester został pierwszy raz w życiu naprawdę doceniony za swoje aktorstwo, otrzymując Złoty Glob za powrót do roli Rocky’ego w Creed. Otrzymał też, podobnie jak za pierwszą część, nominację do Oscara. I choć Sly nie jest wybitnym aktorem, choć zdobył niezliczoną ilość Złotych Malin, choć grał w filmach kiepskich i tragicznych, to marzę o tym, aby Rocky Balboa otrzymał zasłużonego Oscara.

Był Sędzią Dreddem. Pojedynkował się z Wesleyem Snipesem. Jako Rambo w pojedynkę pokonywał armię. Pamiętamy go z Tango i Casha czy Oscara. Jednak to Rocky jest rolą jego życia. I dla wielu młodych ludzi także bohaterem.


Tomas

1 thought on “JUST A MAN AND HIS WILL TO SURVIVE

Dodaj komentarz