DEADPOOL!!! I MICHAEL B. JORDAN

Powrót Rocky’ego Balboa, skandal w Hollywood, MCU, DCEU i X-Men. Sporo ciekawych newsów z poprzedniego tygodnia. Wybrałem dla Was najciekawsze z każdego dnia między 10 a 16 października.


10 października: Newsy o Creed 2.

creed3 ważne, potwierdzone informacje. Po pierwsze, w następnej części przygód Adonisa Creeda i Rocky’ego Balboa na ekran powróci Ivan Drago, rosyjski bokser z Rocky’ego 4, a to oznacza, że do Sylvestra Stallone’a i Micheala B. Jordana dołączy Dolph Lundgren. Informację na Instagramie potwierdził sam szwedzki aktor już w sierpniu, a ostatnio także Sly zapewniał o powrocie Ivana Drago. Pamiętajmy, że w czwartej części Rocky’ego Rosjanin zabija w walce w ringu ojca tytułowego bohatera nadchodzącego filmu, Apollo Creeda.

Stallone potwierdził także, że na Creeda 2 nie będziemy długo czekać, bo planuje premierę jeszcze w 2018 roku. To dobra wiadomość dla fanów serii i chyba idealny czas na premierę filmu: Lundgren spokojnie zdąży przygotować się fizycznie do roli, Jordan skończył już prace na planie Czarnej Pantery, miną 3 lata od premiery pierwszej części (idealny czas oczekiwania na kontynuację), a jak wszystko przebiegnie tak jak przy filmie z 2015 roku, to możliwe będą kolejne Oscarowe nominacje.

I na koniec – właśnie tydzień temu Sly zakomunikował, że będzie nie tylko producentem, ale także reżyserem Creeda 2. U mnie budzi to mieszane uczucia, ale trzymam kciuki za ten projekt. Najmocniej.


11 października: Powrót Matrixa.

matrixZak Penn, odpowiedzialny między innymi za scenariusze do Elektry X-Men: Ostatni Bastion, ujawnił na Twitterze, że pracuje nad wstępną wersją scenariusza do nowego filmu z uniwersum Matrixa BRACI Wachowskich (tak, wiem, że teraz to siostry Wachowskie, ale pod 3 częściami Matrixa podpisali się Paul i Larry, a nie Lilly i Lana). O produkcji właściwie nic nie wiemy, nie ma ani obsady, ani ekipy. Krążą tylko plotki, jakoby jeden z najbardziej rozchwytywanych obecnie aktorów w Hollywood, wspominany już powyżej przeze mnie Micheal B. Jordan, miał wcielić się w rolę młodego Morfeusza, w klasycznej trylogii odgrywanego przez Laurence’a Fishbourne’a.


12 października: Skandal.

Tego dnia Harveya Weinsteina zawieszono w prawach członka BAFTA, czyli Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych. Parę dni później usunięto go także z Amerykańskiej Akademii Filmowej przyznającej Oscary. Głos w tej sprawie zabrało już bardzo wiele osób, od pokrzywdzonych aktorek, przez Woody’ego Allena, aż po Hillary Clinton. Skandal wręcz narodowy w USA, rozpętany w trochę ponad tydzień. Tu jest na pewno za mało miejsca, aby cały ten bałagan opisać i skomentować. Może zdecyduję się popełnić jakiś większy artykuł w tej sprawie na blogu? Zobaczymy. Tu bez zdjęcia, bo na nie nie zasługuje.


13 października: Przyjaciele znowu razem.

affleck_damonPara, która odpowiada za popełnienie jednego z moich ulubionych filmów – Buntownika z Wyboru – znowu razem. Ben Affleck i Matt Damon mają wyprodukować film o pierwszych amerykańskich detektywach – bostońskiej jednostce zwanej „The Shadows”, działającej w latach 40. XIX wieku. To dopiero pierwsze wiadomości o projekcie, nie za wiele o nim jeszcze wiadomo. Ale ucieszyłem się z powrotu Bena i Matta do wspólnej pracy. Tak po prostu.

 


14 października: Info z DCEU.

Zack Snyder oficjalnie będzie jedynym reżyserem Ligi Sprawiedliwości. Joss Whedon, który dopisał kilka scen, a z powodu rodzinnej tragedii Snydera wyreżyserował te sceny oraz dokrętki, będzie w końcowych napisach podany jako współscenarzysta. Jest to hołd Warner Bros w stronę Snydera.

Z punktu widzenia zwykłego, „niedzielnego” fana kina, bez znaczenia jest, kto w jakiej pozycji jest podany w napisach końcowych. Jednak dla kinomaniaków czy fanów Batmana i Spółki takie smaczki są ważne – pokazują, że czasami nie tylko pieniądze się w Hollywood liczą.

Premiera światowa Ligi już 15 listopada, w Polsce zobaczymy ją 2 dni później. Ja czekam z niecierpliwością, bardziej niż na Thor: Ragnarok. Wolę mrok DC od cukierkowości MARVELA. I dlatego boję się o obecność Whedona przy filmie – w końcu odpowiadał m.in. za scenariusz Avengers czy… Toy Story.


15 października: A co tam u X-Men?

4 newsy z uniwersum 20th Century Fox. Ujawniono pierwszy trailer i datę premiery X-Men: New Mutants. Trailer poniżej, a data premiery to 14 kwietnia 2018 (dla mnie prawie jak prezent urodzinowy :)). I tak, to trailer X-Men, a nie jakiegoś drugoligowego horroru.

Mamy też datę premiery Gambita, filmu, o który od kilku już lat walczy Channing Tatum, mający zagrać rolę tytułową. Premiera filmu w Walentynki 2019 roku, a wśród przewidywanych czarnych charakterów sam James Bond – czyli Daniel Craig, który może wcielić się w jednego z największych wrogów X-Men, czyli Mr. Sinister.

Dostaliśmy też oficjalną informację o zakończeniu zdjęć na planach 2 innych filmów z uniwersum – X-Men: The Dark Phoenix oraz Deadpool 2: A Song Of Fire And Ice (jak w instagramowej informacji o ostatnim klipsie nazwał film sam Ryan Reynolds :)). Daty premier to odpowiednio 2 listopada i 1 czerwca 2018 roku. Oznacza to, że w ciągu zaledwie 10 miesięcy będziemy mogli obejrzeć 4 nowe filmy z kinowego uniwersum X-Men. Gratka dla fanów. Największe oczekiwania oczywiście względem drugiej części przygód Merc with a Mouth, czyli Deadpoola. Osobiście pragnę, żeby twórcy utrzymali poziom pierwszej części – bo chyba lepiej już być nie może. Ale z chęcią zostanę miło zaskoczony.


16 października: A na koniec info od MARVELA.

Już za niewiele ponad tydzień premiera Thor: Ragnarok, ale pierwsze wielkie kinowe uniwersum nie przestaje rozpieszczać swoich fanów, wrzucając wczoraj do sieci pierwszy zwiastun Czarnej Pantery. Oczywiście, poniżej możecie go zobaczyć. I z tej okazji po raz trzeci już dziś wspominam o Michaelu B. Jordanie, który w Czarnej Panterze gra wroga księcia T’Challi. Tak jak już pisałem, najgorętsze młode nazwisko w Hollywood. Jeszcze nie raz o nim usłyszymy.


Tomas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *