ARE YOU MY MUMMY?

Dookoła wszyscy (prawie) krytykują nowy film z Tomem Cruisem w roli głównej. Nie rozumiem, dlaczego. Mumia może nie zachwyca, ale ogląda się przyjemnie.


Samo oglądanie filmu podsunęło mi pomysł na skonstruowanie recenzji. Oprę ją o odwieczną walkę między dobrem i złem, prawdą i kłamstwem, miłością i nienawiścią, pozytywami i negatywami….. czyli walkę między Dr. Jekyllem a Mr. Hyde 🙂

drjekyll
„Raz jestem Doktor Jekyll…

Doktor Jekyll, czyli dobra strona filmu.

  • Przede wszystkim – nie jest to ani reboot, ani prequel, ani sequel, ani cokolwiek związanego z trylogią Mumii z lat 1999-2008 z Brendanem Fraserem w roli głównej.
  • Tom Cruise i Russell Crowe. Odpowiednio 54 i 53 lata. Pierwszy w filmie gra 30-latka, drugi – pewnie 60-latka. Luźna dygresja – choć Cruise jest starszy, prezentuje się o wiele młodziej, energiczniej – na pewno nie wygląda w tym filmie na ponad 50 lat (choć niekiedy widać po nim znużenie – o tym niżej). Obaj w tym filmie są raczej na plus – nie są to ich najwybitniejsze role, ale na ekranie prezentują się raczej poprawnie. Według mnie olbrzymim plusem Mumii jest już sam fakt, że udało się zaangażować tych dwóch aktorów.
  • Przyjemnie się ogląda – fabuła nie męczy, nie każe widzowi dużo myśleć nad rozwiązaniami. Jest spójnie, ciąg zdarzeń w miarę logiczny, ale jednak nie w 100% przewidywalny. Nie oszukujmy się – od filmów tego typu nie powinno się NICZEGO więcej wymagać.
mrhyde
„… raz Mister Hyde.”

Mister Hyde, czyli co w filmie nie wyszło:

  • Tom Cruise. Jest zarówno silną, jak i słabą stroną filmu. Większość gra poprawnie, ale niektóre sceny pokazują zmęczenie materiału. Czasami po prostu ma się wrażenie, że albo ma już dosyć grania, albo żałuje, że podpisał kontrakt na akurat ten film.
  • Zakończenie jest z jednej strony otwarte, a z drugiej blokujące część dróg dla scenarzystów. W końcu, żeby uniwersum było składne, w rolę pogromców potworów muszą dalej wcielać się Crowe i Cruise. Ciekawe, kto i kiedy wykreuje w uniwersum postać Van Helsinga.
  • Mroczne Uniwersum. Mamy już X-Men, MARVEL bombarduje nas swoimi filmami kilka razy do roku, DC rozpędza swoje oparte na Batmanie uniwersum, a na horyzoncie pokazują się uniwersa Transformersów czy Avatara. Czy potrzebujemy kolejnego uniwersum? Czy nie można nakręcić kilku dobrych filmów bez nawiązań między nimi? Czy filmy muszą coraz bardziej przypominać seriale? I najważniejsze pytanie – czy to uniwersum ma przyszłość? Żaden pierwszy film uniwersum nie miał zbyt pozytywnych recenzji. Mumia się w to wpisuje. Tylko, że chyba już się widzom „przejadła” koncepcja uniwersów.
tomcruise
MCU, DCEU, X-Men….a ja wybrałem Dark Universe….

Dziś trochę krócej, choć kilka godzin walczyłem, żeby sklecić te parę zdań. Muszę powrócić do rytmu. 🙂 A Mumię polecam – jak chcecie niezobowiązującej rozrywki, jest w sam raz. 🙂


Moja ocena : 5 / 10

Tomas

1 thought on “ARE YOU MY MUMMY?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *